Szczoteczka ultradźwiękowa Megasonex czy Oral-B Professional Care 3000

  • Dlaczego porównujemy Megasonex i Oral-B

    Doświadczenie, które przeprowadzamy, nie jest testem dla sztuki, nikt też nie zasponsorował nam szczoteczek, a my nie jesteśmy profesjonalnymi testerami. Porównanie właśnie tych dwóch szczoteczek - Megasonex i Oral-B wynika z tego, że przez rok używaliśmy na co dzień tańszej szczoteczki, czyli obrotowej, a po wizycie u dentysty, który zaalarmował, że jeśli coś się nie zmieni, wymagane będzie leczenie kanałowe jednego z zębów, kupiliśmy (pół roku później, jak już uzbieraliśmy pieniądze) szczoteczkę teoretycznie najlepszą na rynku - żeby zaoszczędzić na naprawach u stomatologa.


    Wszyscy producenci brzęczących szczoteczek porównują swoje produkty ze szczoteczką manualną za 2 zł. To trochę jak porównywać helikopter z rowerem. My zdecydowaliśmy porównać dwie szczoteczki, które rzeczywiście mogą ze sobą konkurować przede wszystkim ze względów praktycznych, tzn. porównujemy to, co chcemy używać, z tym co używaliśmy do tej pory.


    Najważniejszym testem dwóch szczoteczek, będzie tabletka RED-COTE, która da nam dowód, który będziemy mogli ujrzeć na własne oczy. Drugim testem będą nasze wrażenia, co do poprawy zdrowia zębów i dziąseł. Ostatecznie i tak będziesz musiał nam zaufać w obu tych testach na słowo, a my obiecujemy, że przeprowadzimy test najrzetelniej jak potrafimy.

    szczoteczki
    red-cote

    Skąd pomysł na tabletki wybarwiające?

    Pomysł na porównanie poprzez zabarwienie zębów tabletką Red-Cote poddał nam jeden ze sklepów, który dodaje ten produkt (wartości 4 zł) gratis do szczoteczki Megasonex. Gdyby nie to, że dodają te tabletki gratis do szczoteczki, w ogóle nie wiedziałbym, że coś takiego istnieje.


    Tabletkę wybarwiającą należy pogryźć, ale nie połykać, a następnie rozprowadzić językiem po zębach. Sklep daje nam propozycję: użyj tabletki przed rozpoczęciem stosowania Megasonex i tydzień później. Tydzień to dość mało, ale skoro tak twierdzą, bierzemy ich za słowo.

    Uwaga! Poniżej znajdują się zdjęcia, które mogą zostać uznane za nieestetyczne. Jeżeli brzydzi Cię oglądanie cudzej jamy ustnej, zrezygnuj z dalszego przeglądania strony.

    Dzień zero, przed korzystaniem z Megasonex

    Zapraszamy do oglądania mojego uzębienia przed rozpoczęciem korzystania ze szczoteczki Megasonex. Zdjęcia były robione profesjonalnym aparatem - tzn. lustrzanką Nikon, przez nieprofesjonalnego fotografa, dlatego efekt jest jaki jest. Zdjęcia poddane są podbiciu kolorów, aby jak najlepiej było widać wybarwienia - retusz również mało profesjonalny, ale w miarę widać o co chodzi.



    Myślę, że moje uzębienie nadaje się idealnie do tego testu. Zauważyć można dwa charakterystyczne problemy. Pierwszy z nich, to ułamana jedynka, na której po środku prezentuje się kształt kijanki w kolorze czerwonym. Drugi problem, już mniej widoczny na zdjęciach, to przebarwienie pomiędzy pękniętą jedynką, a dwójką. 



    Na pierwszym zdjęciu możemy zauważyć bardzo dużo wybarwień na dolnej linii zębów, do tego wspomnianą wcześniej kijankę na górnej jedynce i nie najgorsze wyniki reszty górnych zębów, w porównaniu z dołem. Drugie zdjęcie pokazuje moją zepsutą ósemkę, a z rzeczy które nas interesują, również delikatne wybarwienia na dolnych zębach od strony wewnętrznej. Zdjęcie nie oddaje tego najlepiej, ale widać to na każdym zębie.

    Dzien 0 - foto 1
    Dzien 0 - foto 2
    Dzien 8 - foto 1
    Dzien 8 - foto 2

    Tydzień od rozpoczęcia testu

    Tydzień testu wyglądał następująco - rano i wieczorem szczotkowanie wyłącznie Megasonexem po 3 minuty, pastą Blend-A-Med Pro Expert, czyli zwykłą, taką jakiej używam na co dzień. Oprócz szczotkowania, używam irygatora Panasonic w miarę każdego wieczora, podobnie w miarę regularnie płyn do płukania Listerine Total Care z alkoholem (bezalkoholowy to jakaś pomyłka...).


    Jak widać na zdjęciach, nie zmieniło się zupełnie nic ;( to smutne, bo raczej wolałbym, żeby tak drogi zakup okazał się sukcesem. Kijanka, jak była tak jest, przebarwienie pomiędzy jedynką, a dwójką pozostało niezmienione. Ewentualne różnice mogą wypływać z niedokładnego zdjęcia, a nie z faktycznego działania szczoteczki. 


    Następny test z tabletką zaplanowałem na miesiąc i pół roku po rozpoczęciu używania Megasonexa. Pewnie po ostatnim teście z tabletką podzielę się również wrażeniami względem osobistych wrażeń, czy opinii dentysty - który nie będzie świadomy mojej zmiany szczoteczki.


    Wydawanie opinii o szczoteczce po tygodniu używania jest mało profesjonalne, ale zrobiłem tak jak sugerował sklep. Myślę, że najbardziej miarodajny będzie test za pół roku, ponieważ po takim czasie musi się już coś zmienić, jeśli szczoteczka faktycznie działa.


    Moje problemy z zębami są następujące - psujący się ząb, o którym dentysta powiedział, że może mu grozić kanałówka, bodajże szóstka dolna po prawej stronie, która boli mnie od bardzo wielu lat, a ja nic z nią nie robię (wstyd), przebarwienie pomiędzy jedynką a dwójką na górze. Jeśli sytuacja tych trzech zębów się poprawi, to będzie dla mnie dowód na wyższość Megasonexa nad Oral-B. Jednak do tego potrzeba ogromnej cierpliwości.

    Miesiąc po rozpoczęciu testu

    Ten miesiąc był dosyć dziki, dopadła mnie grypa i momentami wcale nie szczotkowałem zębów. Ale to były wyjątki, generalnie myłem jak zawsze 3 minuty rano i 3 minuty wieczorem, do tego irygacja, płyn do płukania.


    Mniej więcej po 3 tygodniach, czułem osad na zębach, dlatego umyłem trzy razy zęby Oral-B. Dokładnie w połowie miesiąca zmieniłem też pastę z Blend-A-Med na tą specjalną Megasonex.


    Czy coś się poprawiło? Chyba nie. Czy coś się pogorszyło? W trakcie miesiąca testowania rozbolał mnie jeden ząb w górnej prawej części szczęki, a dzisiaj, w dniu zdjęć, od gorącego obiadu rozbolał mnie górny ząb całkiem z lewej strony, być może to było tylko tymczasowe.


    Jeśli chodzi o zdjęcia, widać wyraźnie zmianę na jedynce, która cała oblazła barwnikiem. Poza tym nic się chyba nie zmieniło, a bynajmniej nie poprawiło, bo pogorszyć się mogło. Wnioski ze zdjęć i z moich odczuć pozostawiam do własnej interpretacji.


    Niestety nie zapiszę tutaj wrażeń po wizycie u dentysty, bo po przeprowadzce zdecydowałem zmienić stomatologa i nie byłoby miarodajnej opinii. Jednak to czego przez ten miesiąc doświadczyłem, wystarczy mi całkowicie.


    Być może Megasonex jest lepszy od szczoteczki manualnej, może nawet od sonicznej. Jednak w starciu z Oralką, szczoteczka sobie nie poradziła, a szkoda, bo wiązałem z nią duże nadzieje.


    Test kończę, chcę przeplatać od dzisiaj szczoteczkę Megasonex z Oral-B, bo boję się, że przez kolejne 3 miesiące testu, powylatywały by mi zęby.

    Dzien 30 foto 1
    Dzien 30 foto 2
    Porownanie miesiac
    porownanie lepsze

    Po przemyśleniu

    Minęło kilka dni, przemyślałem całą sprawę, obejrzałem zdjęcia raz jeszcze i doszedłem do nowych wniosków. Nie chcę edytować tego, co już napisałem, żeby to co czytasz było świeże i prawdziwe. Moja reakcja po miesiącu testu była dość surowa dla Megasonex. Nic zresztą dziwnego, chyba każdy zareagowałby ze złością dowiadując się, że szczoteczka, na którą wydał 600 zł, nie spełniła oczekiwań. Obiecano mi, że przebarwienia znikną, a było ich więcej niż do tej pory, to frustrujące. 


    Ale jak wspomniałem, przejrzałem zdjęcia. I muszę przyznać, że wyglądają one jak propaganda pracownika Oral-B... przed testem i 7 dni po rozpoczęciu, zdjęcia są nieostre i barwy niebieskiej, a miesiąc później, zdjęcie ostre jak żyleta i w normalnych barwach wyraziście pokazuje wiele przebarwień. Przyznaję, nawaliłem w tej sprawie. Dlatego obok i poniżej dodałem porównanie z dnia 8 i dnia 30, w normalnych kolorach (na ostrość nic nie poradzę, tak wyszło), niestety z dnia 0 nie mam odpowiedniego zdjęcia do porównania. Na szczęście mam lustrzankę i zdjęcia RAW, więc mogłem dopasować kolory na kliszy, a nie kolorować wywołane zdjęcie. Myślę, że wyszło całkiem nieźle i tym razem rzetelnie.  


    Nie rozgrzeszam Megasonex, bo przebarwienia miały całkowicie zniknąć, a nie tylko sytuacja się nie poprawiła, ale pogorszyła. Jednak muszę przyznać, że szczoteczka jest nie najgorsza. Teraz, kiedy strasznie boli mnie lewa góra szczęki (dziąsło?), delikatność tej szczoteczki jest zbawienna. Czas pokaże, czy higiena między zębowa uległa poprawie, a to jest główne zadanie Megasonexa.

    porownanie lepsze2

    Wizyta u dentysty

    Wybrałem się do kliniki dentystycznej na kontrolę, ciekaw w jakim stanie są moje zęby. Okazało się, że siedem jest do naprawy, w tym cztery to nagłe przypadki. Według stomatologa, moje zęby są szczególnie podatne na próchnicę - taka moja uroda. Powiedział on, że widać higienę na bardzo wysokim poziomie, a próchnica rozwija się u mnie w nietypowych miejscach, co wskazuje, na szczególną tendencję moich zębów do chorowania na tą przypadłość.


    W związku z tą diagnozą, znowu zmieniłem pastę, tym razem na elmex. Do tego zamówiłem elmex żel do stosowania raz w tygodniu. Zorientowałem się również, że na Listerinie jest napisane, żeby płukać 30 sekund, a ja płukałem może z 10. Także cały czas ulepszam moją higienę, żeby ograniczyć psucie się, moich genetycznie upośledzonych zębów...

    zestaw
    mt1
    mt2

    Mój własny test Megasonex i Oral-B

    Pierwszy test, który przeprowadziłem, polegał na codziennym szczotkowaniu Megasonexem przez miesiąc i szczerze mówiąc, nie wyszedł on najlepiej. Uznałem więc, że przeprowadzę test według własnego pomysłu.


    Plan był następujący. Szczotkuję normalnie zęby codziennie rano i wieczorem jedną ze szczoteczek. Ale dodatkowo, oprócz codziennej higieny, polerowałem górne przednie zęby szczoteczką obrotową, a dolne przednie zęby szczoteczką ultrasoniczną. Czyli 6 minut codziennego mycia plus 6 minut polerowania przodu szczęki.


    Ponieważ czas jaki dałem dwóm szczoteczkom jest bardzo krótki, myślałem, że nie zmieni się zupełnie nic. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem swoje zęby po zabarwieniu ich tabletką! Myślałem, że źle zabarwiłem, że za krótko trzymałem barwnik, albo za bardzo wypłukałem. Ale okazuje się, że nie. Na drugim zdjęciu widać, że niektóre zęby mają zabarwienie, np. ten po lewej stronie z czarną dziurką w środku.


    Tym razem skupiłem się na polerowaniu dokładnie tych miejsc, gdzie wcześniej występowały przebarwieniach, czyli blisko dziąseł. I to wystarczyło. Wychodzi więc na to, że to ja zafałszowałem wyniki poprzednich testów tym, że źle szczotkowałem. Oczywiście mógłbym teraz zapuścić higienę, kupić nowe tabletki i skonfrontować Megasonex i Oral-B, sprawdzając codziennie rezultaty i w ten sposób wyłonić zwycięzcę, ale moim zdaniem to nie o to chodzi. Obie szczoteczki usunęły całkowicie płytkę nazębną i obie wygrywają.


    Jeśli masz więc mały budżet, kup ORAL-B Professional Care 3000  za 250 zł. A jeśli masz do dyspozycji 600 zł, kup co chcesz. Ja nie wiem, czy dzisiaj kupiłbym Megasonex, ale skoro już ją mam, bardzo się z niej cieszę.