głośne wybuchy usłyszano w Łodzi i sąsiednim Zgierzu 17 września 2026, około kwadransa przed godziną 12. Mieszkańcy z Widzewa, Polesia, Bałut i Górnej informowali o bardzo głośnym trzasku, a niektórzy relacjonowali, że zatrzęsły im się szyby w oknach. Dyżurny Komendy Miejskiej PSP w Łodzi otrzymał kilkanaście zgłoszeń dotyczących tego zjawiska.
Co spowodowało ten huk?
Komunikaty wojskowe oraz wypowiedzi służb wyjaśniają, że przyczyną najprawdopodobniej był grom dźwiękowy, zwany sonic boom. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało, że fale uderzeniowe powstają, gdy samolot przekracza prędkość dźwięku. W kilku relacjach prasowych pojawiła się informacja, że źródłem huku mogły być maszyny F-35 wykonujące loty bojowe lub operacyjne nad centralną Polską.
Czy dla mieszkańców istniało zagrożenie?
Straż pożarna zanotowała wiele zgłoszeń akustycznych, ale służby nie odnotowały jednocześnie widocznych skutków eksplozji ani informacji o poszkodowanych. Policja i PSP informowały o braku zgłoszeń wizualnych potwierdzających wybuchy. W komunikatach wojskowych wskazano, że lotnictwo podniosło gotowość w związku z działaniami przy granicy i że loty naddźwiękowe zwykle odbywają się z zachowaniem procedur ograniczających uciążliwość dla ludności.
Kto potwierdził informacje o przelocie?
Podkomisarz Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi przekazała, że na temat huku wypowiadało się Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych. Po południu prezydent miasta Hanna Zdanowska opublikowała informację, że wojsko potwierdziło efekt przekroczenia bariery dźwięku przez polskie samoloty bojowe. Takie potwierdzenia pojawiły się również w komunikatach Dowództwa Generalnego RSZ.
Loty naddźwiękowe nad lądem w Polsce podlegają restrykcjom, a ich wykonywanie ma na celu realizację zadań operacyjnych i obronnych. W tym przypadku służby podały, że zastosowano procedury związane z ochroną przestrzeni powietrznej.