John Abraham Godson ogłosił w mediach społecznościowych, że wraz z rodziną wrócił na stałe do Polski i zamierza uczynić ją bazą swoich międzynarodowych działań. W komunikacie podkreślił, że decyzja ma dla niego wymiar osobisty — w Polsce mieszkają jego dorosłe dzieci i wnuki, a kraj zajmuje w jego życiu szczególne miejsce od 33 lat. Przez wiele lat były poseł związany był z Łodzią, gdzie mieszkał na Widzewie i pełnił funkcje samorządowe, a następnie mandat posła na Sejm. Wpis zawierał zapowiedź dalszego zaangażowania w działalność społeczną, akademicką, gospodarczą, misyjną i filantropijną.
Dlaczego powrót ma wymiar osobisty?
Godson wskazał, że Polska od lat jest ważnym elementem jego życia rodzinnego i zawodowego. W kraju mieszkają jego dorosłe dzieci oraz wnuki, co uczyniło decyzję o przeprowadzce przede wszystkim wyborem rodzinnym. Wcześniej mieszkał i działał w Łodzi jako radny miejski, a następnie jako poseł w latach 2010–2015, co związało go z lokalnymi środowiskami społecznymi i akademickimi.
Jakie działania będzie koordynował z Polski?
Były parlamentarzysta zapowiedział, że z Polski będzie nadzorował projekty biznesowe, rolnicze, edukacyjne, misyjne i filantropijne realizowane w Nigerii i innych krajach Afryki. Zadeklarował, że istniejące struktury i zespoły zarządzające będą kontynuowały rozpoczęte przedsięwzięcia, a on sam planuje regularne podróże do Nigerii, by nadzorować realizację projektów. Wśród przedsięwzięć wymienianych w dotychczasowych opisach jego działalności znajdują się inicjatywy takie jak Pilgrim Ranch oraz organizacje wspierające współpracę polsko-afrykańską.
Co się zmieni dla projektów prowadzonych w Afryce?
Zmiana miejsca zamieszkania głównie ma charakter organizacyjny — Polska ma stać się centrum koordynacji działań, natomiast operacyjne prace w Afryce mają być prowadzone przez funkcjonujące tam zespoły. Godson zapowiedział utrzymanie kontaktu i częste wyjazdy w celu bezpośredniego nadzoru. Organizacyjne ramy projektów mają pozostać aktywne, a zarządzanie ma być prowadzone z Polski, przy jednoczesnym działaniu lokalnych struktur w poszczególnych krajach.
Wpis byłego posła kończy się stwierdzeniem o rozpoczęciu nowego etapu życia z „nadzieją, radością i wdzięcznością”. Zapowiada regularne podróże do Nigerii w celu wsparcia i nadzoru nad prowadzonymi przedsięwzięciami.