W sobotnim spotkaniu w Bełchatowie PGE GiEK Skra pokonała PGE Projekt Warszawa 3:2. Mecz zakończył się po pięciu setach, a o wyniku zadecydował tie-break wygrany przez gospodarzy 15:12.
Jak przebiegał mecz?
Skra rozpoczęła spotkanie mocno i wygrała pierwsze dwa sety 25:17 i 25:22. Projekt odpowiedział wyraźnie w trzeciej partii, którą wygrał 25:15, a następnie doprowadził do remisu, wygrywając czwartą odsłonę 25:23. W decydującym secie gospodarze odrobili straty i przechylili wynik na swoją stronę, kończąc mecz wynikiem 15:12 w tie-breaku.
W składzie Skry najwięcej punktów zdobył Alan Souza — 22 oczka. Dobrą skuteczność wykazali także Michał Szalacha (17 pkt) i Mateusz Nowak (9 pkt). W zespole Projektu wyróżnili się Kevin Tillie (12 pkt) i Lemański (13 pkt).
Co powiedział Alan Souza?
Souza ocenił, że dwa punkty są niezwykle cenne, zwłaszcza wobec siły rywala z Warszawy, który zajmuje wysokie miejsce w tabeli i ma ambicje walki o finał. Brazylijski atakujący wskazał, że najważniejszy był ostatni set, w którym Skra wróciła do gry dzięki dobrej obronie i skutecznym blokom.
Napastnik podkreślił znaczenie wsparcia kibiców w bełchatowskiej hali. Powiedział, że doping był słyszalny w ostatnim secie i że odczuwa stabilne wsparcie fanów podczas drugiego sezonu gry w Skra Bełchatów.
Co dalej dla obu drużyn?
PGE GiEK Skra dołączyła do grona niepokonanych zespołów na początku sezonu i w kolejnym meczu zagra z GKS-em Katowice. Projekt Warszawa w następnej kolejce zmierzy się z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Igor Grobelny z Skry zwrócił uwagę, że początek sezonu z czterema spotkaniami u siebie to plus, ale potem zespół czekają mecze wyjazdowe, więc każdy mecz wymaga pełnego zaangażowania.
Kolejne spotkanie Skry zaplanowano na wtorek 27 października przeciwko GKS-owi Katowice.