Biegli sądowi, w tym Marek Długosz, Jakub Curyło i Bogusław Śleziak, przedstawili przed sądem uzupełniającą opinię dotyczącą wypadku na autostradzie A1 w Sierosławiu. Eksperci ocenili, że BMW prowadzone przez oskarżonego poruszało się z prędkością w przedziale 313–333 km/h. Do zdarzenia doszło 16 września 2023 roku; w wypadku zginęło małżeństwo i ich 5-letnie dziecko.
Jak ustalono prędkość BMW?
Biegli oparli swoją analizę na badaniu śladów i zapisów elektronicznych pojazdu. Prokurator generalny Zbigniew Ziobro informował wcześniej, że z pamięci samochodu udało się odczytać zapisy prędkości po użyciu autoryzowanych narzędzi z Niemiec. Ziobro wskazał też, że wstępne ustalenia mówiły o prędkości co najmniej 253 km/h; opinia biegłych podana przed sądem podniosła zakres do wartości przekraczających 300 km/h.
Co dzieje się w procesie przeciwko kierowcy?
Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim toczy się proces przeciwko Sebastianowi Majtczakowi, któremu prokuratura postawiła zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od sześciu miesięcy do ośmiu lat. Obrona kwestionowała część ustaleń i przedstawiła własne ekspertyzy; jedna z pełnomocniczek oskarżonego zmieniła skład zespołu obrończego w trakcie rozprawy z powodu zgłoszonego przez prokuraturę możliwego konfliktu interesów.
Jakie rozbieżności występują w ustaleniach?
W materiałach procesowych pojawiły się różne szacunki prędkości: wcześniejsze komunikaty wskazywały na co najmniej 253 km/h, natomiast opinia uzupełniająca biegłych mówi o zakresie 313–333 km/h. Różne metody badawcze oraz interpretacje danych elektronicznych znajdowały odzwierciedlenie w analizach przedstawianych przez strony postępowania.
Proces nadal trwa. Oskarżony pozostaje w areszcie tymczasowym po ekstradycji do Polski; śledztwo objęte jest nadzorem prokuratury, a gromadzone dowody obejmują oględziny pojazdów, zapisy z urządzeń elektronicznych oraz zeznania świadków.