W Łodzi w nocy z 6 na 7 września 2026 roku funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego zauważyli samochód, którego kierowca przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Po wydaniu sygnałów do zatrzymania kierujący nie zastosował się do poleceń i zaczął uciekać ulicami miasta. Po krótkim pościgu doszło do szeregu kolizji, a sprawca został zatrzymany przez policję.
Jak przebiegał pościg?
Patrol, jadący ulicą Wojska Polskiego, dostrzegł Citroena, którego kierowca zignorował czerwone światło. Funkcjonariusze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, jednak osoba za kierownicą przyspieszyła i odjechała w stronę ulicy Źródłowej, kierując się na Północną. Na skrzyżowaniu Źródłowa i Smugowa radiowóz zrównał się z samochodem i ponownie nakazał zatrzymanie, a następnie wyprzedził go; kierujący wykonał manewr wyprzedzania nieoznakowanego radiowozu, stracił panowanie nad pojazdem i doszło do zderzenia.
Po zdarzeniu kierowca kontynuował jazdę. Na rondzie Solidarności nie zastosował się do nadawanego światła i uderzył w sygnalizator. Po wytrąceniu z toru jazdy samochód zderzył się z oczekującym na zmianę świateł Fiatem oraz Toyotą. Policjanci natychmiast podbiegli do mężczyzny i udzielili mu pomocy przedmedycznej.
Jakie ustalenia i zarzuty usłyszy kierowca?
Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Sprawdzenie w policyjnych bazach danych ujawniło, że mężczyzna miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zatrzymanym jest 61-latek. Usłyszy on zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli drogowej, prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawą wykroczeń popełnionych w trakcie ucieczki zajmują się policjanci z Wydziału Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Jak reagują służby i jakie znaczenie ma to dla bezpieczeństwa?
Komenda Miejska Policji w Łodzi podkreśliła, że nietrzeźwi kierowcy stwarzają poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze wskazali, że alkohol wydłuża czas reakcji i obniża koncentrację, co zwiększa ryzyko tragicznych w skutkach wypadków. Policja zaapelowała o niepodejmowanie samodzielnych prób zatrzymania takiego kierowcy i o korzystanie z pomocy służb.
Aktualnie policjanci prowadzą dalsze czynności procesowe i wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzeń, w tym odpowiedzialność za powstałe szkody.