Kilka dni przed początkiem września w lasach wokół Łodzi zaczęły pojawiać się pierwsze obfite zbiory. W niedzielę 30 sierpnia w lasku w okolicy Olechowa mieszkaniec miasta Przemysław Ledzian natrafił na kilka dużych borowików — jeden około kilogramowy i dwa ważące po około 1,5 kg. Równolegle internauci i lokalne grupy grzybiarskie publikują zdjęcia koszy z podgrzybkami, maślakami, kaniami i kurkami z rejonów miasta i z dalszych okolic.
Gdzie w regionie pojawiają się grzyby?
Relacje napływające z różnych źródeł wskazują na rozrzut miejsc z udanymi zbiorami. Zgłaszano zbiory z obrzeży Łodzi, wschodnich lasów miasta oraz miejscowości takich jak Zduńska Wola, Łask i Sieradz. Innymi miejscami wymienianymi przez grzybiarzy są okolice Skierniewic, Aleksandrowa Łódzkiego, Piątku, Spały, Smardzewic i Inowłodza. Lasy wokół Bełchatowa dają mieszane sygnały — w niektórych punktach pojawiają się kurki i podgrzybki, w innych nadal brakuje okazów.
Jakie gatunki i jakie problemy obserwują zbierający?
W ostatnich relacjach pojawiają się borowiki (prawdziwki), podgrzybki, maślaki, koźlarze, kurki i kanie. Część grzybiarzy chwali się pełnymi koszami, inni informują o dużej liczbie robaczywych okazów. Specjaliści podkreślają, że warunkiem szybkiego pojawienia się grzybów była zmiana pogody — opady po okresie suszy i utrzymujące się ciepło.
Jak postępować z zebranymi grzybami i gdzie szukać pomocy?
Sanepid oferuje bezpłatne konsultacje dla osób, które mają wątpliwości co do identyfikacji zbiorów. Badania i konsultacje w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi wymagają wcześniejszego umówienia się telefonicznie pod numerami 42 253 63 69 lub 42 253 63 60, albo drogą mailową: [email protected]. Zalecane jest zbieranie do przewiewnego koszyka, unikanie foliowych toreb oraz pomijanie okazów bardzo młodych, starych lub spleśniałych. Nie należy także zbierać grzybów w rezerwatach, parkach narodowych, ostojach zwierzyny, drzewostanach nasiennych, na uprawach leśnych do wysokości 4 m oraz na terenach wojskowych.
Czego obawiają się specjaliści?
Specjaliści zwracają uwagę na niebezpieczeństwo pomyłek z trującymi gatunkami. Ostrzega się przed muchomorem zielonawym (sromotnikowym), który bywa mylony z niektórymi jadalnymi okazami, a także przed lisówką pomarańczową, mylącą się z kurką, oraz goryczakiem żółciowym, który może zepsuć potrawę. Wycinanie tylko kapelusza utrudnia późniejsze rozpoznanie, dlatego całe owocniki są ważne przy konsultacji.
Prawdziwki znalezione pod Olechowem — w tym okazy o masie do 1,5 kg — trafiły do suszenia. Sezon na grzyby w regionie nabrał tempa pod koniec sierpnia 2026 roku.