24 października 2026 w Łodzi drużyna Widzew Łódź zmierzyła się z Artego Bydgoszcz. Mecz zakończył się zwycięstwem bydgoszczanek, które odniosły swoją pierwszą wygraną w sezonie. Po spotkaniu trenerka Widzewa, Małgorzata Misiuk, ostro skomentowała postawę zespołu i wskazała elementy, które zadecydowały o porażce. Działania te przeanalizowano pod kątem błędów w grze i ich konsekwencji w tabeli.
Jak przebiegał mecz?
Przez większą część spotkania łodzianki utrzymywały prowadzenie i kontrolowały wynik. W czwartej kwarcie zespół z Bydgoszczy odwrócił losy spotkania, notując serię punktową, a ostatnią kwartę Widzew przegrał 9:24. Dodatkowo gospodynie miały poważne problemy ze skutecznością rzutów osobistych — zaliczono 11 nietrafionych prób z linii. Mecz rozgrywano praktycznie w ośmioosobowym składzie, co dodatkowo obciążyło drużynę w końcowej fazie gry.
Co mówiła trenerka?
Małgorzata Misiuk stwierdziła, że od początku spotkania łodzianki nie grały swojej koszykówki i że to nastawienie miało wpływ na wynik. Wyraziła rozczarowanie biernością zespołu w czwartej kwarcie oraz brakiem reakcji na trafienia rywalek za trzy punkty. Podkreśliła, że porażka wynikała częściowo z własnych błędów drużyny i że nie można lekceważyć żadnego przeciwnika, niezależnie od jego bilansu. Zapowiedziała też, że omówi występ z zawodniczkami po spotkaniu.
Jakie są konsekwencje w tabeli?
Po pięciu rozegranych meczach Widzew ma bilans 2-3 i zajmuje ósme miejsce w tabeli Basket Ligi Kobiet. Na czele klasyfikacji znajdują się zespoły z Bochni i Torunia z bilansem 5-1, a niepokonany pozostaje zespół Polonii Warszawa z pięcioma zwycięstwami. AZS Politechnika Poznańska i AJP Gorzów Wielkopolski mają po 4-1, natomiast MKS Jelenia Góra zamyka tabelę bez wygranej po pięciu spotkaniach.
Co dalej?
Trenerka podkreśliła, że porażka musi zostać przepracowana i że sztab oraz zawodniczki będą analizować spotkanie. Zwróciła uwagę na konieczność zachowania koncentracji przez pełne 40 minut i na poprawę skuteczności z linii. Bilans 2-3 i ósme miejsce w tabeli pozostawiają Widzew w dolnej części stawki, co według trenerki wymaga dalszej pracy zespołu.