4 października 2026, tuż przed godziną 1:00, w jednym z bloków przy ul. Piękna w Łodzi mieszkańcy wyczuli zapach spalenizny. Z mieszkania wydobywał się gęsty dym, a w środku znajdowało się jedzenie pozostawione na działającej kuchence gazowej, które uległo zwęgleniu.
Jak doszło do zadymienia?
Mieszkaniec pozostawił posiłek na włączonej kuchence, przez co jedzenie spaliło się i zaczęło wydzielać dym. W wyniku tego w lokalu zrobiło się duszno i pojawił się zapach spalenizny, który zaniepokoił sąsiadów. Garnek z przypalonym jedzeniem znajdował się bez nadzoru na kuchence gazowej.
Jak przebiegała akcja służb?
Zaniepokojeni mieszkańcy zawiadomili służby. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego V Komisariatu. Po pukaniu do drzwi, na które nikt nie reagował, policjanci weszli do mieszkania przez balkon z sąsiedniego lokalu.
W środku był silny dym. Funkcjonariusze znaleźli w sypialni śpiącego mężczyznę oraz dziecko. Policjanci obudzili ich i wyprowadzili na klatkę schodową. Następnie na miejsce przyjechał Zespół Ratownictwa Medycznego, który udzielił pomocy mężczyźnie i dziecku, a strażacy zabezpieczyli kuchenkę i oddymili mieszkanie. Nikomu nie stała się krzywda.
Co robić w podobnej sytuacji?
W przypadku wyczucia spalenizny warto powiadomić numer alarmowy 112. Przy silnym zadymieniu najpierw należy opuścić lokal i zaczekać na zewnątrz na przyjazd służb. Po przybyciu ratowników medycznych i strażaków należy stosować się do ich poleceń i nie wracać do mieszkania, dopóki tego nie dozwolą.